wtorek, 27 stycznia 2015

Co by było gdyby...


życie choć piękne tak krótkie jest zrozumiał ten, który otarł się o śmierć.
 Zastanowiłeś się kiedyś jakby to było skończyć ze sobą? Co by było, gdyby nagle cię nie było? Gdybyś sam mógł wybrać moment na śmierć? Gdybyś mógł po prostu od tak skończyć ze sobą i nie męczyć dłużej siebie, otoczenia....
 Jeśli tak i to czytasz to pewnie wiesz, że to nie takie proste i przyznasz mi rację, a jeśli nie to zastanów się razem ze mną. Bo wbrew temu co sądzi większość ludzi samobójstwo wymaga odwagi, to nie takie proste banalne. Życie nie jest usłane różami, i czasami masz serdecznie dosyć. Czy tak, zęby się zabić czy też trochę mniej to zależy od ciebie.  Nie to nie jest proste. To jest bardzo trudne. Tak skończyć raz na zawsze, o niczym nie przypomnieć sobie w ostatniej chwili i nie bać się....
Bo chyba nie można się bać samemu wybierając moment na koniec własnego życia? Stając się choć raz panem i wybierając moment, bardziej niż zwykle. I mając wreszcie to uczycie kontroli nad własnym życiem. Tylko czy to jeszcze jakaś perspektywa życia? Moment i metoda, to jest to.
Czasem to tylko wołanie o pomoc, czasem jakiś nieprzemyślana decyzja impuls, czasem coś co daje  wizję bez problemów...
Tylko czy można wybrać idealny moment na śmierć? Jest tyle sposobów by umrzeć, ale jak wybrać ten właściwy?  Jaką mamy pewność, że faktycznie za zakrętem nic na nas nie czeka? Czy mamy prawo wybierać? Czy wolna wola to też prawo do śmierci nawet jeśli sami ja sobie zadamy?Czy faktycznie tak bardzo mamy dość naszego życia, że jesteśmy gotowi je stracić, czy myślimy, ze kiedyś będzie lepiej, że przecież tyle spraw nas jeszcze trzyma... Czym ryzykujesz bardziej zostając, czy odchodząc?
Samobójstwo to decyzja ważna i taka z której prawie nie da się wyplątać. Ci którzy ją podejmują muszą mieć poważny powód, albo przynajmniej impuls. Tylko czy ty faktycznie masz prawo oceniać ich teraz, kiedy nie mają już nic do powiedzenia? Czy możesz ich postrzegać jako tchórzów, a siebie jako lepszego? Czy możesz w jakimkolwiek stopniu się porównywać? I kto jest tak naprawdę odważny? Ty, który zostałeś by walczyć, czy, on,ten który poszedł, gdzieś tam do jakiegoś innego istniejącego bytu? Które zachowania to odwaga, a które uciekanie i chowanie głowy w piasek?
I tym jakże optymistycznym akcentem otwieram Nowy Rok :)

2 komentarze:

  1. Samobójstwo nie jest łatwe, co nie zmienia faktu, że tacy ludzie są tchórzami - boją się życia i przeciwności losu, każdy przeżywa własne dramaty, a oni nie byli w stanie walczyć i łatwiej było się im poddać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam samobójstwo w rodzinie, nie potrafię o tym mówić...

    OdpowiedzUsuń

:*