niedziela, 16 lutego 2014

I po feriach, czyli o odkryciu...


Inna się przyznana się od razu, bez bicia i bez przymusu. Zupełnie dobrowolnie Nie umie grać w gry. Jest w tej dziedzinie tak lewa jak tylko można. Jej ignorancja jest określana przez wytrawnych graczy jako rzecz, która zakrawa o pomstę do nieba i ewidentnie jest hipokryzją.  Nie grała nigdy w Simsy, ani Buggle na facebooku, ani nawet w rzadną inną grę. Totalna lipa.
Inna zarazem usiłuje się dokształcić przy pomocy Strony internetowej, co się zowie http://kafeteria.edu.pl/?
Jest to taki portal dla wybrańców( trzeba bło wysłać zgłoszenie zakwalifikować) - Akademia menadżerska, dla licealistów( choć ja jestem z technikum). Jest tam 5 ścieżek i 12 różnych rodzajów zadań. Za każde otrzymuje się określoną liczbę punktów, co musi poprzedzić zapisanie się i wykonanie zadań. 
Od października z większym lub mniejszym zacięciem ciągnie tą naukę. Było Wykłada E-lerningowy +czat, był wykładem e-lernignowy+ testy, Był Film+ Test, I Czat był i jeszcze kilka innych form. W środę 5 lutego miał odbyć się pierwszy wykład dla awatarów połączony ze sprawdzającym czatem. Czat forma znana z kiedyś. Wykład dla awatarów. Już mniej, ale po 8 pkt za wykłada to trzeba koniecznie iść by się w czołówce trzymać dalej kurczowa, nie oddawać miejsca:).
Second Life
Inna wysłała Mejla z zapisami do koordynatorki projektów i zaczęła się bawić z Instalacją programu. Weszła Inna na stronę internetową całej tej strony O ile Na początku ścinał się niemiłosiernie i zgrywała z prędkością 1% na 5 minut, o tyle po odpięciu modemu od prądu i zaktualizowaniu się go zgrał się ekspresowo.. I nastało piękne popołudnie 5 lutego kiedy to inna odpaliła po raz pierwszy całego tego Secend Lifea, czy jak to tam się odmienia. Sala bardzo przyjemnie,. Ale jak do niej dotrzeć. Próbowała strzałkami i jakimiś strzałkami używając przy tym całej swojej cierpliwości i czule przemawiając do swojego awataru mniej więcej tak. No rusz żeś się guguniu. Idź rzesz, nie stój tak, przecież strzałkami idę, a ty stoisz jakby cię ktoś przymurował. Dąż do tego stołka, siądź, że sobie. A ten nic buntownik. Czytałam podręcznik jak bransoletki kocham. Czytałam. A tu nic. Na szczęście z coraz bardziej kryzysowej sytuacji wyratowała mnie nasz nieoceniona koordynatorka. Dostałam linka do teleportacji. Uratowana, nie spóźniona powolutku sobie na krześle siadałam i nikt przez lbisko 2 godziny mnie z krzesła nie ruszył.Po zajęciu miejsca już było z górki. W końcu taka tam Franczyza jako źródło finansowania przedsiębiorstwa* Organizacja wirtualna*, czy Wirtualizacja organizacji* to nic w porównaniu z dotarciem do całkiem przyjemnej rotundy.
Pewnie większość z was teraz się świetnie bawi śmiejąc się z mojej średnio zabawnej przygody, ale ja naprawdę zaczynałam mieć schizę. Bo te punkty i Franczyza kuszą, a  tu taki imbecyl nie potrafi wejść. Mimo iż jutro już przedostatnie forum Inna nadal zbyt pewna w tych strzałkach nie jestem.
Nie piszę tego, żebyście mogli się pośmiać, cóż ostatecznie śmiech to zdrowie, wiec  możecie sie z mojej głupoty pośmiać tak zupełnie z moim pozwoleniem.Piszę to po to, aby przy okazji powiedzieć, tym którzy grają w swoje, gry, robią to z własnej nie przymuszonej woli, dopatrując się w tym przyjemności, że was podziwiam i to tak z otwartą buzią, że tak można... 
Bo ja jak wypłynęło z sytuacji jednak w strzałkach jestem tępa. Cóż wyciągając wnioski już wiem, że trzeba ze strzałek zrobić inny użytek niż przełożenie kolejnej strony i Inna się gubi. Chyb a trza sie będzie udać do młodszych na jakie korepetycje:P
A jakie były wasze początki ze strzałkami i grami?
*Jakby ktoś miał problem z rozszyfrowaniem o co chodzi to pisać  wytłumaczę, bo się trochę dowiedziałam.

8 komentarzy:

  1. Ja tam lubię pograć, ale nie mam czasu niestety :) a moja pierwsza taka ulubiona gra to pewnie albo Simsy albo Pacman.. albo Fifa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez Simsów lubiłam i wiele godzin przy nich przeleciało mi

    OdpowiedzUsuń
  3. Na second life to ja wlazlam raz iw ylazlam po trzech minutach, nei bawią mnei takie rzeczy a przygów i poczatków ze strząłkami nie pamietam, bo odkąd pamiecia sięgam, to graczem jestem zapalonym (czy tez podpalonym) :P

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi zacnie :D już przez sekundkę się bałam, że to ten durny portal dla kobiet, on też się nazywa Kafeteria :D
    ja lubię grać w gry, ale tylko niektóre, więc nie wiem, czy to przypadłoby mi do gustu..

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam, czytam i wydaje się naprawdę ciekawe. Może gdybym miała więcej czasu dla siebie, to weszłabym. Chociaż i tak wątpię, żebym się zakwalifikowała - taka moja niska samoocena. Chociaż jestem fanką innych gier, takich jak Dragon Age czy Gothic. No cóż, prawdziwa chłopczyca ze mnie, zawsze w sumie była.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, może mój blog także Ci się spodoba ;) child-irony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje się ciekawe ale też nie mam czasu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, macie takie super tematy, że gdybym była licealistką to na pewno bym skorzystała. Jestem taka zajawiona takimi tematami i Ci tak bardzo zazdroszcze ;)

    OdpowiedzUsuń

:*